piątek, 8 listopada 2013

*nazajutrz*
*gabinet Williama Austina*
Rozległo się pukanie do drzwi.
-Proszę.-zawołał Louis. Do gabinetu wszedł niewysoki blondyn z niebieskimi oczami i aparatem na zębach.
-Cześć Niall. Więc jesteśmy wszyscy. Chciałem wam przedstawić nowego członka naszego "kółka różańcowego". To Edward. Ma amnezję. Edward, to jest Liam.-wskazał ręką chłopaka o brązowych włosach, brązowych oczach i lekko nieśmiałym, ciepłym uśmiechu.-Próbuje przełamać nieśmiałość. Ten obok to Zayn. Ma rozdwojenie jaźni, dlatego czasem przychodzi jako Veronica.-Przystojny chłopak o śniadej cerze skinął głową.-Następny jest Niall. Je za dużo cukrów i przez to jest nad pobudliwy.-Chłopak, który wszedł zaśmiał się słodko.-Do całej grupki dochodzę ja: psycholog, który nie radzi sobie z własną przeszłością.
-No, no...-zacmokał Edward.-Niezła z nas ekipa.
Usiedli wokół stolika do kawy. Louis zajął kanapę. Edward momentalnie się do niego przysiadł i położył rękę na oparciu kanapy, głaszcząc jego ramię. Reszta chłopaków spojrzała na nich, ale nic nie powiedzieli.
-Co u was się działo przez ten tydzień ?-spytał Lou.
-To może najpierw ja!-podskoczył Niall.-Przestałem jeść batoniki !-Louis roześmiał się serdecznie, widząc entuzjazm chłopaka.
-A ty Liam ?
-Ja... Rozmawiałem z Danielle !
-Super ! Dan podoba się Liamowi.- wyjaśnił Louis Edwardowi.
-A ja cały tydzień nie byłem Veronicą !-pochwalił się Zayn.
-Robisz postępy.-pochwalił go.
-A co się działo u ciebie ?-naskoczył go blondynek.
-Ugh...Ja...-zaczął się jąkać.
-Rozstał się z Eleanor, znalazł chłopaka i przespał spokojnie całą noc.-uratował go Edward.
-Serio ?-zdziwił się Louis. "Naprawę spałem !"-pomyślał.
-Tak.-Nawet nie słyszałeś kiedy wstałem. Dopiero śniadanie cię obudziło.-zaczerwienił się, gdy uświadomił sobie, że właśnie jasno i wyraźnie powiedział, że spędzili ze sobą noc.
-A propos śniadania: świetnie gotujesz.-Louis pocałował go w policzek.
-Słodko się na was patrzy zakochańce.-przerwał im Zayn.
-Długo się znacie ?- zapytał Liam.
-Trzy dni.-odparli wspólnie, splatając palce.
-Co ?-zaskoczony Niall to na prawdę świetny widok. Para na kanapie zaśmiała się w tym samym czasie.
-Tak.-odparł Edward.-Choć czasem mam wrażenie, że znam Loui...ym.. Willa całe życie.-szybko zakończył, znowu czerwieniejąc.
-Edward, skarbie.-Louis uśmiechnął się do niego.- Oni wiedzą. To nie są tylko pacjenci. To przyjaciele.
*kilka godzin później*
-Oni są dla ciebie naprawdę ważni, prawda ?-spytał Edward, gdy chłopcy już wyszli.
-Tak.-odparł Louis zbierając brudne naczynia i zanosząc je na zaplecze, które było swojego rodzaju kuchnią. Gdy wrócił, kontynuował.-Poza Eleanor z nikim nigdzie nie wychodziłem. Oni byli moim okienkiem na świat. Wiesz, ze wcale nie sypiam. Pracowałem po nocach, żeby tylko nie myśleć o...-Louis przerwał na sekundę.- O katastrofie "Diany".-dokończył szybko.
-"Diany" ?-Edward złapał go za ramiona.-Więc to twój sekret ?-przytulił go.-Och mój Boo Bear. Myślałem, że kogoś zabiłeś...
-Bo zabiłem...-wyszeptał Louis. Nadal w siebie wtuleni usiedli na kanapie i słabnącym głosem opowiedział Edwardowi całą historię. Gdy skończył nie panował nad łzami. Edward delikatnie scałował je z policzków chłopaka.
-Loueh...-szepnął.-Wiem, że nie zastąpię ci Harry'ego, ale chcę żebyś wiedział, że zawsze będę przy tobie. Tak wiele dla mnie znaczysz.-pocałował go w czoło.
-Dziękuję.-szepnął Louis. A po chwili dodał mocniejszym głosem:
-Ty też wiele dla mnie znaczysz.- I pocałował go. Najpierw delikatnie, potem coraz namiętniej. Louis jęknął, gdy poczuł na swoich ustach język chłopaka. Wpuścił go do środka i pogłębił pocałunek. Nie panując nad sobą zaczął ściągać koszulę Edwarda, urywając połowę guzików. Już rozpiął guzik dżinsów, gdy zadzwonił telefon. Louis, lekko przestraszony spadł z kanapy.
-Kurwa mać !-przeklął.-Zajebie tego, kto nam przerwał.-Spojrzał na wyświetlacz.
-Eleanor...-jęknął. Już miał odrzucić, gdy coś go podkusiło. Ona nigdy do niego nie dzwoniła !
-Zły moment.-warknął przykładając telefon do ucha.
-Will ? Jesteś jeszcze w gabinecie ? Za kilka minut tam będę.
-ELEANOR, NIE !-Krzyknął do słuchawki, ale dziewczyna już się rozłączyła.
-Cholera jasna !-warknął, wstając. Podszedł do komody w rogu i rzucił Edwardowi bluzę.-Ubieraj się.
-Po co ?
-Żeby Eleanor nie zobaczyła cię półnagiego, nie domyśliła się prawdy i nie zrujnowała wszystkiego.
-Jak na psychologa, mało czasu poświęcasz najbliższym...-Lou zatrzymał się i spojrzał na chłopaka zdziwiony.-Ona jest w tobie zakochana, idioto !
Louis rozdziawił usta. "O KURWA !"-pomyślał.
-Och! Ja nie...-przerwało mu wejście dziewczyny. Odwrócił się gwałtownie. Nie wyglądała zbyt dobrze. Tłuste włosy zwisające w strąkach, a oczy zaczerwienione od płaczu.
-Cześć Els...-Louis przestąpił z nogi na nogę, drapiąc się po karku.
-Cześć Wi...-przerwała na widok Edwarda rozłożonego na kanapie. W przeciwieństwie to niej chłopak wyglądał wspaniale. Uroczo zwichrzone włosy, radosne oczy i usta opuchnięte od pocałunków. Uśmiechnął się ukazując dołeczki. W ogóle nie przejmował się rozerwaną koszulą i rozpiętymi spodniami.
-Cześć Eleanor.- Przerwał niezręczną ciszę. Na te słowa dziewczyna przytomniała.
-CO...Co on tutaj robi ? William ? O co chodzi !?-usiadła ciężko w fotelu.-Powiedz mi, że ty...
-Jestem gejem, El...-Powiedział Louis.
-A co łapie cię homofobia ?-Sarknął Edward.
-Ja po prostu myślałam, że... Teraz kiedy jestem w ciąży...
-CO ?!-wykrzyknęli wspólnie chłopcy.
-Jestem w ciąży.-powiedziała pustym głosem.

No cześć, cześć, cześć. Jest weekend, jest nowy rozdział ! Jesteście ze mnie dumni ? Jeśli uda mi się wykombinować albo mój zeszyt od polskiego, albo nowy pomysł kolejny rozdział pojawi się jutro :)
                                                                                                            Daria
PS.Przepraszam, za Lanielle, ale tak bardzo tęsknię za Dan :(
PPS.Jeśli macie jakiekolwiek uwagi zgłoście je w komentarzu. Pytania na asku. Jeśli chcecie być informowani o nowych rozdziałach, piszcie na Twitterze.
PPPS. KAŻDY KOMENTARZ JEST DLA MNIE MOTYWUJĄCY DO DALSZEGO PISANIA ! BŁAGAM ZOSTAWCIE CHOĆ KRÓTKI !

1 komentarz:

  1. Mam nadzieje,że szybko odzyskasz ten zeszyt ! :D Powodzenia w dalszym pisaniu :*

    OdpowiedzUsuń